5 książek, które zmieniły moje życie

5 książek, które wpłynęły na moje życie

Istnieją ludzie, którzy mają na nas taki wpływ, że nas zmieniają. Czasem wydarzy się coś, co wpływa na całe twoje życie. Są też takie książki. Czasem są to zapierające dech w piersiach powieści, a czasem popularne poradniki. Oto moje zestawienie książek, które wywarły na mnie tak znaczący wpływ, że można śmiało uznać, że mnie zmieniły.

O przyjaźni z książkami

Nauczyłam się czytać, gdy miałam 4 lata. Od tamtej pory pochłaniam niezliczone pozycje książkowe, czerpiąc z tego zazwyczaj dziką satysfakcję. Chciałabym wiedzieć, ile i jakie książki przeczytałam w życiu, ale taką listę zaczęłam prowadzić na poważnie dopiero rok temu. Wszystkie książki, z którymi  poznałam się w tym czasie, znajdziecie w Czytelni.

Dobre  książki, te które mają moc wpływania na moje życie, poruszania, traktuję jak przyjaciółki: zajmują miejsce w moim sercu i głowie, myślę o nich i często do nich wracam. Te najcenniejsze w kolekcji, odcisnęły właśnie na mnie piętno zmiany. Coś się w mojej głowie poprzestawiało, coś zatrybiło i powstał nowy jakościowo byt. To one właśnie trafiły na dzisiejszą listę książek, które mają moc zmiany naszego życia. Kolejność na liście przypadkowa, nie zamierzam nawet bawić się w ocenę, która bardziej, a która mniej mnie zmieniła. Byłoby to równie bezcelowe, jak ocenianie przyjaciółek.

Ten wpis zawiera linki afliacyjne, które wam pomogą kupić polecane książki w najniższej cenie, a mi pozwolą zarobić kilka złotych prowizji za każdy zakup. Nie wpływa to w żaden sposób na cenę, jaką wy płacicie za książki. Mi płaci „system” 😀 A więc do rzeczy.

Anthony de Mello – Przebudzenie

Byłam porażona, gdy pierwszy raz jako trzynastolatka przeczytałam ten zestaw rekolekcji indyjskiego misjonarza. Wszystko, co mówił w tej książce odstawało od rzeczywistości, którą znałam. Zastanawiałam się, jak bardzo można się różnić w oglądzie świata. W pamięć zapadła mi zwłaszcza argumentacja, że nic, co robimy, nie jest altruistyczne. Nawet dobre uczynki powodowane są chęcią pokazania sobie i światu, że jesteśmy szlachetnymi ludźmi.

Mocno mnie też zaskoczyła wiara de Mello w nasz potencjał i jego słynna przypowieść o orle, który myślał, że jest kurą i przeżył całe życie w kurniku. Co ciekawe historia ta zainspirowała także Jasona Hunta znanego niektórym także jako Kominek i Tomek Tomczyk i została przytoczona w jego książce Thorn (po którą swoją drogą też warto sięgnąć <<klik po recenzję>>).

„Przebudzenie” pokazało mi, że można żyć inaczej niż wszyscy, że nie trzeba podążać za tłumem, który swoją drogą rzadko ma rację.

Że nie ma sensu powielać utartych schematów i że mamy ogromny potencjał i tylko strach wzbrania nas przed jego wykorzystaniem. Wszystko podane nienachalnie i błyskotliwie. Naprawdę rozwija duchowo.

Sprawdź, gdzie kupisz tę książkę najtaniej.

5 książek, które wpłynęły na moje życie
H. kontempluje literackie wybory

Gabriel Garcia Marquez – Sto lat samotności

Historia, którą Markquez wykreował, jej plastyczność, złożoność i magia, która dzieje się tam niejako za kulisami normalnego życia, spowodowały, że zapragnęłam zostać pisarką

Ot, marzenie, każdego rozczytanego dzieciaka – powiecie. Być może. Sęk w tym, że nigdy z niego nie zrezygnowałam i mimo, że nikomu aż do dziś (!) się do tego nie przyznawałam, od lat rośnie we mnie historia, którą kiedyś wam opowiem. Proza kolumbijskiego nowelisty inspiruje mnie do dziś, choć po drodzę odkryłam, że moja stylistyka znacząco różni się od tej, tworzonej przez noblistę. Nie mniej mięsistość, wyrazistość i zawiłość fabuły i świata przedstawionego jest mistrzostwem!  Właśnie sobie pomyślałam, że chętnie tego lata wrócę do tej lektury.

Sprawdź, gdzie kupisz tę książkę najtaniej.

Marta Sapała – Mniej. Intymny portret zakupowy Polaków.

Słyszeliście o eksperymencie, jaki przeprowadziła  autorka – warszawska dziennikarka Marta Sapała?Wspólnie z kilkoma innymi osobami i rodzinami rozsianymi po Polsce, przez okrągły rok nie kupowali niczego, co nie było im niezbędne do przeżycia. Zapewniali sobie jedynie minimum bytowe, starając się przy tym, by jak najwięcej dóbr pozyskiwać metodami gospodarskimi. Czasem jest inspirująco, czasem zabawnie, ale często wcale nie. Sapała pisze:

„Nie pamiętam, już, kiedy i dlaczego przyszło mi do głowy, że kluczem do codzienności może być portfel. Jego zawartość (albo jej brak) i to, co się z nią robi. Piszę o tym, co się dzieje, gdy spróbuje się – na jakich czas – radykalnie ograniczyć konsumpcję. Oskubać ją do tego, co naprawdę niezbędne”

Wszystko co posiadamy, i czego nie posiadamy jest atrybutem naszego życiowego powodzenia, tak jakby nie starczyło żyć  sobie spokojnie i być dobrym człowiekiem. Przerażające jest, że autorka „Mniej” ma rację: zasobność portfela rządzi naszym życiem. Ja nigdy nie dążyłam do tego, by być bogata, chciałam po prostu mieć pieniądze na przyjemności, na które w dzieciństwie nie było mnie stać. O mojej finansowej ewolucji napisałam już zresztą całkiem fajny post. Zapraszam do lektury.

Lektura „Mniej” uzmysłowiła mi dość dobitnie, że często nie potrzebujemy tego wszystkiego, co mamy,  i niezdrowy dla balansu jest fakt, że ciągle chcemy więcej.  Dzięki tej lekturze nauczyłam się, że trzeba ustalić granicę i  finansowy pułap, do którego chcemy doskoczyć, „dorobić” się, a potem po prostu odpuścić.  Zdaję sobie sprawę, że to podejście może nie pasować każdemu, ale to jest właśnie lekcja którą ja wyciągnęłam z tej lektury, mianowicie, że relacje są najważniejsze, nie pieniądze.

Sprawdź, gdzie kupisz tę książkę najtaniej.

5 książek, które wpłynęły na moje życie
A tu H. robiła inwentaryzację naszej biblioteczki

Zadie Smith – Białe zęby

Jak zapewne wiecie, jestem emigrantką. Z perspektywy kraju, w którym mieszkam – malowniczej i surowej Szkocji – imigrantką. Jestem pewna, że to zaważyło na fakcie, jak wielkie wrażenie zrobiła na mnie ta książka. Zadie Smith jest generalnie super babeczką: genialnie pisze i podejmuje niełatwą acz potrzebną tematykę: emigracji i asymilacji, badań genetycznych, narkotyków, religii, w tym także fundamentalistycznych odłamów. W Białych zębach jestem zakochana, choć nie jest to łatwa lektura, zwłaszcza dla kogoś, kto po pierwsze jest socjologiem, a po wtóre – imigrantem w Wielkiej Brytanii. To jednak z tych książek, które poza ciekawą, wciągającą fabułą wnoszą jeszcze coś do naszego życia. Mianowicie refleksję. Zaczynamy dostrzegać, że świat, w którym żyjemy jest znacznie bardziej skomplikowany niż na to wygląda, gdy funkcjonujesz jedynie wewnątrz jednego środowiska, „klepiąc” swoją rutynę każdego dnia. „Białe zęby” mają moc otwierania oczu na różnorodność kulturową i mentalną.

Sprawdź, gdzie kupisz tę książkę najtaniej.

Michał Szafrański – Finansowy Ninja

Niech wam wystarczy za rekomendację, gdy powiem, że dzięki lekturze zarówno bloga jakoszczedzacpieniadze.pl, jak i Finansowego Ninja staliśmy się znacząco bogatsi. Nasza wartość netto wzrosła przez rok od stycznia 2016 do stycznia 2017 o 242%. Wszystko dzięki spokojnemu, sprytnemu podejściu do finansów, oszczędzaniu, nie zadłużaniu się i dyscyplinie. Wiele razy pisałam wam, że nasza sytuacja jest stabilna, a my mamy święty spokój. To bardzo ważne i pozwala odważnie realizować plany i marzenia. Zapraszam Was do przeczytania pełnej recenzji książki <<klik>>. Jak mawia nasz przyjaciel (jeśli to czytasz, pozdrawiam Cię Krzysiu), ona robi robotę 🙂

Aby kupić tę książkę w modelu afiliacyjnym, który pozwoli mi zarobić parę złotych, a nie wpłynie na Twój koszt, kliknij tutaj.

Jestem bardzo bardzo ciekawa, które książki miały wpływ na wasze życie??? Podzielcie się swoimi historiami. Dobre książki na to zasługują!

Zapewne zainteresuje Cię również

2 komentarze

  1. Bardzo lubię książki, których treść oprócz wzbogacania słownictwa, rozwijania wyobraźni, również posiada coś, dzięki czemu zmieniamy nasze podejście do życia o 180 stopni, sprawiając, że staje się ono lepsze.
    Słyszałam o książce, którą prezentujesz jako pierwszą. Wiele jest jednak przeciwników „pozytywnego podejścia do życia”. Niby kłóci się to z wiarą chrześcijańską dlatego sama nie wiem co o tym sądzić.

    1. Magda, ja Ci radzę się przekonać. Nie wydaje mi się, by filozofia prezentowana przez de Mello kłóciła się znacząco z doktryną chrześcijańską, a nawet jeśli, nie robi to na mnie wrażenia. Faktem jest, że mocno daje do myślenia i powoduje, że podważa się status quo. Jak dla mnie to wielka wartość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *