Skąd wziąć pieniądze i jak zostać „Finansowym Ninja”

budżet domowy

Zastanawiacie się czy jest prosta recepta na to by mieć więcej pieniędzy? Otóż jest: należy przeczytać książkę Michała Szafrańskiego Finansowy Ninja. Michałowi zawdzięczam bardzo wiele. Pewnie nawet dałoby się policzyć, ile dokładnie. Wiem, że nie jestem jedyna, ani pierwsza. Jest jednym z ludzi, którzy mnie inspirują. Dlaczego więc po raz kolejny chcę dziś pisać, o dokonaniach Szafrańskiego? Ponieważ wczoraj skończyłam czytać jego książkę i znowu coś kliknęło w mojej głowie. Coś dobrego. To może przydarzyć się i Tobie 🙂

Skąd wziąć pieniądze na małe i duże cele?

Wyobraźcie sobie, że nie macie pracy, ani żadnego stałego źródła dochodu, macie natomiast depresję, nadwagę na granicy otyłości i próchnicę, która zainfekowała 80% zębów. Palicie 20-30 papierosów dziennie, chociaż nie stać Was na to. Zadłużacie się bez wiedzy swojego partnera i pokrywacie wydatki na swoje „potrzeby” z karty kredytowej. Straszny obrazek, co? To ja w 2011 roku. Bez własnych pieniędzy, pomysłu na siebie i nie ukrywajmy, bez żadnej pewności, że mój los się odmieni.

Los się nie odmienił, ja go odmieniłam (ale o tym dłużej kiedy indziej). Postanowiłam wyjechać zagranicę i tu szukać szczęścia. Poskutkowało: rzuciłam palenie, schudłam, znalazłam pracę, zaczęłam zarabiać własne pieniądze i wydawać je na bieżąco, częściowo zapewne dlatego, że tak dawno nimi nie dysponowałam i sprawiało mi ogromną przyjemność rozpieszczanie siebie, kupowanie kosmetyków, gadżetów, jedzenie na mieście. No wiecie – lifestyle…

 Więcej na ten temat możecie znaleźć we wpisie Porozmawiajmy o pieniądzach. Zachęcam Was do lektury.

W pewnym momencie jednak oprzytomniałam i zdałam sobie jednak sprawę, że jeśli nie ukierunkuję swoich działań w dziedzinie finansów dojdę donikąd. A tego nie chciałam. Chciałam uporządkować wydatki, jakieś nieduże ale pojawiające się tu i tam zadłużenia, chciałam mieć poczucie kontroli nad swoimi finansami i …wtedy za sprawą swojego bloga Jak oszczędzać pieniądze do mojego życia wkroczył Michał Szafrański. I przewrócił je do góry nogami.  Kazał policzyć, ile miesięcznie wydaję i gdzie mogę zaoszczędzić. To dzięki jego namowom zaczęłam budżetować wspólnie z M, co spowodowało nieco zamieszania, ale również wymusiło u mnie dyscyplinę. M. jest z natury oszczędny, ale ja… Bywało różnie. Nie poddawałam się jednak, czytałam bloga Michała i inne o tematyce finansowej i…zorientowałam się, jak duże są luki w moim finansowym wykształceniu.

Finansowy Ninja

I tu znów przychodzi z pomocą Michał Szafrański. Facet, który choć do blogowego świata wszedł z niepopularną ideą oszczędzania pieniędzy,dziś cieszy się ogromnym szacunkiem i estymą w środowisku blogerów (nie tylko finansowych) i wszystkich ludzi, którzy chcą poprawić swoją pozycję finansową. Dlaczego? Bo ma niesamowitą wiedzę i umie ją w ciekawy sposób przekazać.

Polacam każdemu lekturę książki Finansowy Ninja z co najmniej kilku powodów:

Dzięki lekturze zachce Ci się działać, liczyć i planować swoje finanse. Gwarantuję Ci to! Michał na każdym kroku pokazuje, że tylko podejmowanie dodatkowego wysiłku, aktywność i chęć nauki w różnych obszarach, da Ci wolność finansową, o której wszyscy marzymy. Motywuje do działania i daje konkretne przykłady, co i jak zrobić, by zabezpieczyć swoje pieniądze i mieć ich więcej. Ja dzięki niemu, jeszcze bardziej chcę mieć własną firmę, która pomoże mi osiągnąć wyższe niż etaty dochody, dzięki dywersyfikacji działań i optymalizacji podatkowej.

Będziesz umiał sam policzyć, które produkty finansową są dla Ciebie opłacalne, a które nie. Nie zawsze jest to proste, ale umiejętność obsługi nawet prostych funkcji kalkulatora finansowego, daje moc zbadania ile przepłacamy, lub możemy zarobić na najpopularniejszych produktach oferowanych na rynku.

Jeśli wciąż tego nie zrobiłaś, książka Finansowy Ninja pomoże Ci uporządkować swoje finanse i stworzyć długofalowy plan, dzięki któremu masz szansę osiągnąć swoje finansowe cele.  Prosta zasada osiągania celów jest taka, że musisz je najpierw mieć. Michał pomaga zdiagnozować obszary, które są dla czytelnika ważne, i w ramach których chciałby się rozwijać. To bardzo cenne wskazówki. Zwłaszcza, że autor wychodzi z założenia, że warto maksymalnie uprościć  obsługę swojego domowego systemu finansów.

Zdobędziesz niezbędną, czasem zupełnie podstawową wiedzę o funkcjonowaniu produktów finansowych, której bardzo często nam brakuje. Piszę nam, bo również zaliczam się do tej grupy. Po przeczytaniu tej kolejnej już książki z zakresu finansów, wciąż tłucze mi się po głowie słynne Sokratejskie wiem, że nic nie wiem. Michał  udowadnia, że ta wiedza jest niezbędna do uniknięcia pułapek  i zagrożeń, czyhających na nasze pieniądze. Podkreśla też rolę  nieustannego rozwoju osobistego, ideę tak mi przecież bliską. I za to też jestem mu wdzięczna

Dowiesz się faktów, z zakresu finansów, o których na 90% nie miałaś pojęcia i szeroko otworzą Ci się oczy na nowe możliwości. Docenisz systematyczność, jako klucz do sukcesu w finansach. Poznasz magię procentu składanego, działającego dla ciebie lub przeciw Tobie. Dla adeptów sztuki finansowego ninjitsu Szafrański zarezerwował także skarbiec wiedzy, który w jednym miejscu przechowuje wiele bardzo cennych informacji.

Czego ja się nauczyłam z książki Finansowy Ninja?

Odpowiedź jest prosta: nauczyłam się, skąd wziąć pieniądze na moje cele i marzenia. A także, co to jest chargeback, ETF-y i jak obsługiwać kalkulator finansowy.

Oraz, że instytucje finansowe naprawdę czyhają na moje pieniądze, a moim zadaniem jest je chronić! Że zawsze należy samemu policzyć, jak działa dany produkt finansowy. Że warto dywersyfikować przychody. Że trzeba trzymać się założonego planu, bo systematyczność to klucz. Że warto szukać swojego miejsca i podążać swoją drogą. Że zmiany (pracy i fachu) są potrzebne i zazwyczaj niosą wiele dobrego. Że pieniądze to środek, który ma mi zapewnić realizację innych – znacznie ważniejszych celów.

Ty też możesz znacząco poprawić swoją wiedzę, a co za tym idzie kondycję finansową, kupując „Finansowego Ninja” pod tym linkiem (klik).

Wszystkie linki w tym artykule prowadzące na stronę książki to linki afiliacyjne. Dzięki Twojemu zakupowi zarobię prowizję od sprzedaży. Ty płacisz regularną cenę za książkę, to Michał wynagradza mnie (innych wydawców) za pomoc w jej promocji. Jeśli kupisz tę pozycję za pomocą linku powyżej, to będzie dla mnie ważny znak, że moje rekomendacje są dla Ciebie istotne i doceniasz mój czas poświęcony na przygotowanie tego artykułu. Dziękuję Ci za to. 

I co macie ochotę przeczytać Finansowego Ninja? A może już czytaliście i macie swoją opinię? Proszę, podzielcie się nią w komentarzu poniżej. Dziękuję za wspólnie spędzony czas i do zobaczenia wkrótce.

Zapewne zainteresuje Cię również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *