Jak uszczęśliwić kobietę w Walentynki? Kompletny poradnik nie tylko zakupowy

Jak uszczęśliwić kobietę na Walentynki?

Nie jestem fanką Walentynek. W czasach studenckich, zamiast romantycznych kolacji i patrzenia sobie w oczy przy świecach, regularnie urządzaliśmy z M. i przyjaciółmi tzw. Imprezy Antywalentynkowe, zwykle z motywem tematycznym, jak Bollywood czy Moulin Rouge. Bawiło nas to dużo bardziej niż serduszka, płatki róż i szampan przy akompaniamencie saksofonu. Cóż, tacy już nieromantyczni jesteśmy. Wychodzimy bowiem oboje z założenia, że o partnera i związek warto dbać 365 dni w roku, a nie dokonywać romantycznych (i często kosztownych zrywów) raz do roku. Jeśli nasze podejście jest Ci bliskie i jednocześnie zastanawiasz się, jak z okazji Walentynek uszczęśliwić swoją partnerkę, zapraszam do przyjrzenia się poniższym propozycjom.

Czas i uwaga

Przede wszystkim: podaruj jej swój czas i poświęć maksimum uwagi. Dla większości kobiet to zdecydowanie najważniejsze, co mogą otrzymać od partnera czy partnerki. Przygotuj się. Przemyśl, co Twoja ukochana tak naprawdę lubi robić i jakie wartości ceni w życiu. Czego obecnie najbardziej potrzeba jej do szczęścia.  Zastanów się, czy na pewno jest to wyjazd do spa, na który trudno jej będzie wygospodarować czas (a akurat był w promocji na Grouponie) albo kolacja w restauracji, gdy jest na diecie i liczy każdą kalorię.

W kobiecej głowie przekonanie, że osoba, z którą dzieli życie, wykazała się pomysłowością i determinacją w poszukiwaniu idealnego sposobu na spędzenie Walentynek, równoznaczne jest z okazaniem miłości i szacunku. Chcemy wiedzieć, że jesteśmy warte poświęconego  na ten cel czasu i energii.

Przy okazji, zapraszam do lektury wpisu, zawierającego listę 15 rzeczy, które zabierają czas i energię.

Niematerialne prezenty

Jeśli masz ograniczone zasoby finansowe i/lub nie wierzysz w uszczęśliwiającą moc zachowań konsumpcjonistycznych, możesz sam(a) przygotować prezent Walentynkowy dla ukochanej. Według mnie świeżym i udanym pomysłem w bardzo ładnej formie są Walentynkowe Kupony Miłości do wydrukowania (klik), których autorem jest świetna graficzka Paulina z bloga One Little Smile. Zastosowałam podobne na 30 urodziny M. i Dzień Matki i oboje – i mama i M. – byli zachwyceni. Cała idea opiera się na tym, o czym pisałam wyżej: żeby wykazać się wiedzą i znajomością upodobań i potrzeb swojej Ukochanej. Wierzcie mi, każda to doceni.

Tak wyglądają kupony (autorem i właścicielem zdjęcia jest rzecz jasna Paulina). Piękne prawda? Są dla najlepszego Walentego, ale według mnie są bardzo unisex i można je z pewnością wykorzystać dla kobiet.

 

Kup Jej coś, co naprawdę lubi

Dla mnie najbardziej trafionym materialnym prezentem jest zawsze dobra  książka. Pochłaniam je zawsze z największą przyjemnością, bo oprócz wciągającej fabuły czy historii niosą coś, czego mam bardzo mało: czas dla siebie.

To coś, co zdecydowanie mnie uszczęśliwia. Zasada jest ta sama, co w powyższych punktach: zastanów się, co Twoja ukochana najbardziej lubi, co czytała do tej pory, o jakich pozycjach wspominała, czy wciągnęła na czytelniczy wish list. Możesz też podejść do zagadnienia odwrotnie i kupić jej coś, po co sama by nie sięgnęła. Ja mam dla Was kilka propozycji, które mogę z czystym sercem polecić:

1)cudna i napawająca błogostanem książka Marie Tourell Soderberg „Hygge. Duńska sztuka szczęścia” (pełna recenzja już wkrótce na blogu) Możecie ją kupić w promocyjnej cenie np. tutaj (klik)

2) przepiękne miłosne listy niezwykłej pary: Wisławy Szymborskiej i Kornela Filipowicza „Najlepiej w życiu ma Twój kot.”(klik)Romantyczne, zabawne, przenoszące w świat, w którym miłość i twórczość są najważniejsze. Właśnie kończę lekturę i już żałuję, że nie ma tych listów więcej.

3) Nie tylko dla miłośniczki przyrody, „Sekretne życie drzew” Petera Wohllebena (klik). Według rekomendacji mojej Mamy – polonistki, świeża, zaskakująca i bardzo interesująca opowieść, o tym, jak wielką moc skrywają w sobie drzewa. Zdecydowanie na mojej czytelniczej liście.

Jak uszczęśliwić kobietę na Walentynki?

4) a dla bardziej pragmatycznej kobiety, lub też takiej która wyraża chęć uporządkowania lub polepszenia swojej kondycji finansowej mój zdecydowany faworyt ostatnich miesięcy, czyli „Finansowy Ninja” Michała Szafrańskiego (moja recenzja tutaj (klik).

Coś dla ciała
Jeśli Twoja ukochana jest natomiast miłośniczką produktów urodowych, wiedz, że trudno będzie Ci ją zadowolić. Ja sama, mimo, że bardzo lubię ten temat, w żadnym razie nie uważam się za eksperta. Poprosiłam więc o radę przyjaciółkę, która jest wizażystką i zastępcą kierownika w jednej z bydgoskich filii perfumerii Douglas, a która z wrodzonej skromności i braku parcia na szkło poprosiła o nieujawnianie personaliów. Oto co mi doradziła:

Zapach jest ubraniem kobiety. Tak jak naszą bieliznę, ubrania czy dodatki nosimy go na sobie i tak samo jak te rzeczy chcemy, aby sprawiał, że czujemy się piękne, pewne siebie, często również seksowne i zmysłowe. Moją uwagę przykuł zapach, który łączy w sobie nuty zapachowe kwiatowo – skórzane. Klasyczny zapach Valentino „Donna” (klik) zabiera nas w świat elegancji, otula nas swoją zmysłowością i sprawia, że czujemy się lekko i zwiewnie.


Zapach jest definicją kobiety, jednak nie tylko on sprawia, że kobieta codziennie rano wychodzi z łazienki z uśmiechem na twarzy. Aby również w swoim domu poczuć się jak w SPA zachęcam do przetestowania serii kosmetyków Douglas Home SPA (klik). Wolne od parabenów produkty powinny znaleźć się na toaletce każdej kobiety. Swoimi zmysłowymi zapachami zabierają nas w zakątki różnych stron świata takich jak Azja, Hawaje, Polinezja Amazonia, ale przede wszystkim pielęgnują naszą skórę odżywiając ją, nawilżając i regenerując.


Większość kobiet zapomina o tym, aby pielęgnować swoje włosy. Bardzo często są one narażone na wysokie temperatury, częste farbowanie i układanie. Produktem must have jest odżywka w sprayu bez spłukiwania z serii Douglas Hair Ultimate Shine (klik). Sprawi on, że włosy będą wygładzone, miękkie oraz zabezpieczone przed wysoką temperaturą.


Ostatni produkt, o którym warto wspomnieć, zwłaszcza w środku zimy, sprawi, że twarz Twojej ukochanej będzie jak muśnięta słońcem. Aquarelle Powder Douglas Make Up (klik) doda blasku, świetlistości dzięki zawartej w sobie masie perłowej. Pozwoli również wykonturować twarz.  Produkt stworzony, by olśniewać siebie i innych każdego dnia.

Ostatnia deska ratunku
Może się jednak zdarzyć, że kompletnie nie macie pomysłu albo czasu, żeby się zająć walentynkowym prezentem dla Ukochanej. Możecie kupić jej coś na ostatnią chwilę… Ale to wciąż musi być, coś co sprawi jej autentyczną radość. Oto moja mała lista ratunkowa zawierająca kobiece klasyki w trochę innym wydaniu:

Jakkolwiek postanowicie je spędzić i cokolwiek zamierzacie zrobić/kupić dla ukochanej, życzę Wam cudownych Walentynek! All we need is love… 😉
Przy okazji, jeżeli szukacie fachowej porady z zakresu urody i kosmetyków a mieszkacie w Bydgoszczy lub okolicach, mogę z czystym sercem zarekomendować się wizytę w Douglasie w Galerii Pomorskiej. Z pewnością wyjdziecie usatysfakcjonowani 🙂

Zapewne zainteresuje Cię również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *