Ludzie, którzy mnie inspirują

To miał być post o moich celach na nowy rok, a także o długofalowej strategii rozwojowej, którą ostatnio z M. obraliśmy. Ale gdy zaczęłam się przygotować do jego napisania, uzmysłowiłam sobie, jak ważną rolę dla moje rozwoju i kształtowania świadomości, celów i dążeń mają inni ludzie.  „Jesteś sumą doświadczeń ludzi, którymi się otaczasz” mówił Warren Buffet albo Napoleon Hill. Inspirujące osoby są ważne, bo pokazują, ile możemy osiągnąć, jeśli tylko będziemy wystarczająco zdeterminowani.  Czasem pomagają nam znaleźć właściwe proporcje a czasem zapładniają nas nowymi pomysłami. Ich droga może być wzorem dla naszej. Albo antywzorem.  Nigdy nie kopiuję działań innych, ale obserwując te działania, widzę więcej niż wcześniej. Więcej możliwości, ale też potencjalnych zagrożeń.  Poza tym tytaniczna praca innych i ich osiągnięcia, jak nic motywują mnie do rozwoju. Nie zrozumcie mnie źle – nie chcę być taka sama jak oni. Chcę być, tak jak oni – najlepszą wersją siebie.

Zawsze uważałam, że mam szczęście do ludzi. Spotykam na swojej drodze (niezawsze bezpośrednio) osoby, które zdziałały więcej i dokonały rzeczy, które wielu uznaje za niemożliwe. Przeskoczyły własne ograniczenia i pokonały trudności. Są mądre i dobre. A te dwie cechy są w moich ustach największym komplementem. Po ostatniej fali hejtu, jak zalała interenet w związku z zamachami paryskimi, czuję silną potrzebę uzmysłowienia sobie i Wam, że istnieje grono ludzi niezwykłych, którzy zawsze pokazują klasę. I robią swoje, niezależnie od okoliczności. Ten post jest więc podziękowaniem za ich ciężką pracę i inspirację, jaką są nie tylko dla mnie. Oto oni:

Michał Szafrański

Niekwestionowana gwiazda polskiej blogosfery. Autor bloga Jak oszczędzać pieniądze, aktywista i społecznik. Nauczył mnie zarządzać finansami od podstaw i zainspirował do rozwoju. W obszarze  zarządzania  zasobami materialnymi jego wpływ jest nieoceniony. Wartości, jakie Michała promuje nie zawsze są modne i popularne (są  to m.in. oszczędzanie, antykonsumpcjonizm, mądre inwestowanie, nieustanny rozwój osobisty). Nieszablonowość w podejściu do tematu finansów osobistych i nowatorska myśl uczyniły go wiodącym i niezwykle liczącym się blogerem. Otworzył mi oczy na wiele spraw, zajmuje się bowiem nie tylko czysto merytoryczną stroną zarządzania pieniędzmi – jak na przykład we wpisie o bezpieczeństwie kart bankowych, ale również bardziej filozoficzną, głębszą refleksją na temat zarabiania i wydawania pieniędzy. Szczególnie polecam artykuł o wiele mówiącym tytule Po co mi coś, co może mieć każdy. Oszczędzanie jako droga do wolności. Moje serce podbił rzetelnością i innowacyjnym podejściem kursu Pokonaj swoje długi. Bez lizusostwa traktuję go jako mentora w kwestiach finansów osobistych. Nauczył mnie budżetować i dał narzędzia do tego. Blog Jak oszczędzać pieniądze jest na tyle wszechstronny, że wiedzę i narzędzia znajdą na nim zarówno osoby zadłużone, jak i te posiadające sporą gotówkę, skłaniające sie ku różnym formom inwestowania. A także wszyscy pośrodku Dzięki niemu i ciężkiej pracy, do której zresztą ciągle przekonuje, sytuacja finansowa mojej rodziny jest lepsza niż kiedykolwiek przedtem. Nie samo to będzie dla Was wystarczającą rekomendacją.

Joanna Glogaza

Blogerka modowa, ale nie szafiarka, która w barterowo pozyskanych ciuchać snuje się po mieście i pozuje do zdjęć. Niekonwencjonalna, dojrzała, choć najmłodsza w tym zestawieniu.  Estetka, uwielbiam jej piękne zdjęcia i niebanalne do nich stylizacje np. wnętrz. Od ośmiu lat tworzy bloga www.styledigger.com – jedynego, którego czytam regularnie od lat. Nie podąża za modami. Ceni jakość i sama ją tworzy. Podziwiam właściwie wszystkie projekty, jakich się podejmuje, zarówno otwarcie firmy z piżamami i akcesoriami do snu Lunaby, jak i jej książkę Slow fashion. Modowa rewolucja. Wymyśliła Hatifnaty, za które kochają ją tysiące czytelniczek. Chciałabym, żeby na pewnym etapie mojego życia, moja filozofia i to co robię na co dzień, były tak spójne jak u Joasi Glogazy. Wiem, że przede mną jeszcze dużo pracy. Ale lubię to uczucie bycia ciągle w drodze…

Ewa Chodakowska

Kobieta, która zbudowała swoją markę osobistą w sposób spektakularny. Jej rozpoznawalność jest imponująca, gości nie tylko w telewizji, internecie i lodówce, ale także w memach i sformułowaniach, jakimi się posługuje. Codziennie ciężko pracuje, żeby realizować swoją wizję. Codziennie jest bliżej swoich celów. A jej wizja, idzie w parze ze zdrowiem i dobrym samopoczuciem Polek. Można jej nie lubić, ale nie można odmówić jej dwóch cech, które bardzo cenię: spójnej wizji siebie oraz tytanicznej pracy. Najbardziej inspiruje mnie w niej konsekwencja i to, że dokładnie wie, czego chce. A poza tym – bądźmy szczerzy: naprawdę chcę mieć taki tyłek i brzuch jak Ewa.  I nogi. Choćby nie wiem co. I to jest dopiero inspiracja 🙂

Zdjęcie pochodzi z facebooka Ewy Chodakowskiej.
Zdjęcie pochodzi z facebooka Ewy Chodakowskiej.

Mark Manson

Autor www.markmanson.net. Wolny umysł.  Imponuje mi jego pióro, inteligencja i nieszablonowe podejście do życia. A jego strona jest po prostu piękna.  Prosta i piękna. Chciałabym osiągnąć kiedyś podobny kunszt w prostym acz „skutecznym” formułowaniu myśli. Zwłaszcza w języku angielskim. Oto próbka:

I am an author, blogger and entrepreneur. I write personal development advice that doesn’t suck. Some people say I’m an idiot. Other people say I saved their life. Read on and decide for yourself.

Wiele razy w moim życiu zdarzyło się, że jego tekst zmienił coś w moim sposobie myślenia. Wybija mnie z utartych torów i zostawia z uczuciem niepokoju, dzięki któremu odkrywam nowe lądy.  Uwielbiam zwłaszcza In Defense of Being Average i Screw Finding Your Passion.  Jego niezwykle magnetyczna i inspirująca osobowość sprawiła, że jego teksty czyta miesięcznie dwa miliony osób (sic!). Nie do pomyślenia na polskie warunki.  Gdy myślę o jego sukcesie, odzywa się to ssące uczucue w żołądku: głód Takich Osiągnięć i Takich Sukcesów. Lubię to uczucie 🙂

Moja Mama

Last but not least. Poza cechami typowo mamowymi, bo oczywiście jest kochana i pomocna, to najsilniejsza kobieta, jaką znam. Należy jej się hołd i peany. Poradziła sobie sama w ekstremalnie trudnych sytuacjach życiowych, osiągnęła więcej niż niejedna para, zachowując przy tym klasę, dobroć, poczucie humoru i …wiarę w ludzi. Z sukcesem połączyła w swoim życiu bycie samotną matką, pracę zawodową, rozwój osobisty i podążanie za swoimi pasjami. Jak jej się to udało? Nie było jej lekko, musiała radzić sobie z przeciwnościami bez wsparcia, rzadko miała wolny czas. Tytan pracy. Wychowała mnie na kobietę znającą swoją wartość i wierzącą, że może osiągnąć wszystko, co chce. Nie mogę być nikomu bardziej wdzięczna niż jestem jej. Dziękuję, Mamo :*

A kto inspiruje Was?Dlaczego akurat te osoby? Koniecznie podzielcie się w komentarzu! Dziękuję za Wasz czas. Do zobaczenia wkrótce.

Zapewne zainteresuje Cię również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *