Życie zaczyna się po 30-stce czyli o niezależności i przyjaźni

Życie zaczyna się po 30-stce

Nadchodzą moje kolejne urodziny. 31-wsze. Żadna piękna, znacząca i okrągła liczba. Po prostu kolejny raz okazuje się, że jestem starsza 🙂 Kiedyś bałam się urodzić dziecko i przekroczyć trzydziestkę, bo wydawało mi się, że to oznacza dojrzałość, nawet starość. Życie z kredytem, przedszkolem i kartą lojalnościową na stacji paliw wydawało mi się nudne, przewidywalne i rutynowe. Bałam się jednostajności. Bałam się, że  mój związek z M. straci na świeżości. Bałam się schematów, stereotypów i zmarszczek. Dziś mam 31 lat i … nie boję się niczego.

Życie po 30-stce jest super

Naprawdę. Niezależność wynikająca ze stabilizacji finansowej, osiągnięcia pierwszych życiowych celów, odchowania dziecka, zapiera dech w piersiach. Jeszcze nigdy żaden stan tak mnie nie uszczęśliwiał. Niezależność to mocne, mięsiste i istotne pojęcie w moim słowniku. W momentach w życiu, gdy mi jej brakowało, byłam skrajnie nieszczęśliwa. To było w najczarniejszych czasach, gdy nie miałam pracy, swoich pieniędzy ani pomysłu, co dalej. Bałam się, że nic już mnie nie czeka. Przeżyłam horror, zmieniłam prawie wszystko: kraj zamieszkania, podejście do życia, sposób myślenia i działania.

Dziś wspólnie z M. działamy tak, by być w pełni niezależnymi od innych ludzi. Nikt nie ma prawa mówić nam, co i jak mamy robić. Wzięliśmy 100% odpowiedzialności za nasze życie, więc mamy prawo do 100% niezależności w podejmowaniu decyzji. Nie słuchamy złotych rad, nie przejmujemy się krytyką, nie robią na nas wrażenia fochy i fumy. Stoimy razem, ramię w ramię, jak Francis i Clare Underwood 🙂 A przynajmniej czasem lubimy tak o sobie myśleć (wiem, podłe z nas stworzenia ;))

Dziś, w dniu moich 31 urodzin, z całą stanowczością mogę powiedzieć, że jestem z siebie (nas) bardzo dumna. Zaszliśmy daleko, a idziemy jeszcze dalej. Brzmi butnie? Trudno – nie zamierzam udawać, że jestem milsza niż w rzeczywistości.

Zostali ze mną ludzie

Pisałam przed chwilą, że zmieniłam w życiu prawie wszystko. Prawie robi tę wielką różnicę. To prawie, to ludzie, którzy ze mną zostali. Którzy są blisko, mieszkają w moim sercu, choć fizycznie są daleko. To moi przyjaciele. Najlepsi ludzie na świecie. Ci, którzy nigdy mnie nie opuścili w potrzebie i nigdy nie opuszczą. Ci, do których ja zawsze będę dzwonić lub pisać w odpowiednim momencie, bo czuję, że mnie potrzebują. Moja Mama, Moje Siostry, choć żadna nie rodzona. Oprócz M. i mojej Córeczki, spokoju i niezależności są dla mnie absolutnym priorytetem. I oni o tym wiedzą 🙂

Dziś, w dniu moich 31 urodzin, mogę śmiało przyznać, że moi przyjaciele mnie uszczęśliwiają. Jestem dumna, że nasze przyjaźnie przetrwały rozłąkę i próbę czasu. I są silniejsze niż kiedykolwiek.

Nie potrzebne mi są życzenia urodzinowe

Wiecie, jak spędzam  urodziny? Na 14-godzinnej zmianie w pracy. To mój wybór. Mogłam wziąć dzień wolnego i wyjechać z M. albo pójść na kolację, ale… nie chciałam. Chcę dużo pracować, póki mam taką możliwość. Widzę realne efekty tej pracy i czuję się doceniona, a to uskrzydla. Chcę każdego dnia przybliżać się do realizacji naszych planów. Dlatego mam trochę za dużo na głowie i ledwo ogarniam. Dlatego jestem zmęczona. Dlatego pracuję usilnie nad moim zmysłem przedsiębiorczości i starając się dywersyfikować przychody, potykam się i wstaję. Popełniam błędy. Przyznaję się do nich. Uczę się kompromisów. Staram się zaakceptować fakt, że moje życie nigdy nie będzie idealne. Ale zawsze będzie moje…

Dziś, w dniu moich 31 urodzin, cieszę się szczęśliwym i spełnionym życiem. I mam apetyt na dużo więcej!

A jeśli Wy macie ochotę przeczytać więcej o naszych celach i drogach do ich realizacji, garść inspiracji znajdziecie tu:

Porządek w głowie #3: cele w życiu

Nasz budżet domowy, czyli jak co miesiąc przybliżamy się do bogactwa

Bilans 4 lat na emigracji w Szkocji. Jak nam się żyje i dlaczego tak dobrze

Porządek w głowie #1: jak i dlaczego dbam o jakość życia?

10 niewygodnych faktów o osiąganiu celów

Zapewne zainteresuje Cię również

4 komentarze

  1. Sto lat, Mario!
    Życzę dużo wytrwałości przy postawionych sobie celach, ciągłej niezależności i szczęśliwych chwil z rodziną 🙂
    Podoba mi się, jak piszesz o swoim życiu i ja sama do tego dążę. Przypomnę sobie ten tekst, gdy sama będę miała 31 lat (to już za 3 lata :O ) i zobaczę, czy będę czuć się tak samo 😉
    STO LAT!

  2. Obwiałem się kiedyś przekroczenia trzydziestki, dziś widzę że to tylko liczba. Z każdym rokiem zyskujemy doświadczenie i mądrość życiową. Stałem się niezależny finansowo, zakończyłem związek z toksyczną osobą i zrozumiałem, że szczęścia nie zapewniają nam w życiu inni ludzie, tylko to jak samodzielnie podchodzimy do życia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *